mezczyzna-gotuje blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 6.2011

Składniki:

  • 40 dag wołowiny
  • 1 cebula
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 łyżki sosu sojowego
  • słoiczek suszonych pomidorów w oliwie
  • chińska mieszanka warzyw
  • słoiczek sosu Hoisin
  • 50 dag makaronu nudle

Przygotowanie:

Wołowinę umyć i pokroić w drobne paski. W woku rozgrzać 3 – 4 łyżki oliwy z suszonych pomidorów i dodać do niej pokrojoną w kostkę cebulkę i zmiażdżony w prasce czosnek. Krótko podsmażyć i dodać wołowinę oraz sos sojowy oraz pokrojone suszone pomidory. Dusić wszystko razem pod przykryciem ok 30 – 40 minut, aż wołowina będzie miękka. Dodać mieszankę warzyw i ponownie przykryć, dusić aż warzywa zmiękną. Dodać sos Hoisin i nudle wcześniej zalane gorącą wodą w celu ich zmiękczenia. Wszystko razem dusić jeszcze 15 minut. Podawać na gorąco!

Smacznego!

Troche trzeba odpocząć od mięsa i coś zjeść zdrowego a zarazem pysznego. Jako że truskawki są coraz ładniejsze, dzisiaj przepis z ich wykorzystaniem. Danie to będzie smakowało osobom lubiącym słodycze i zapach cynamonu :) Przepis ten zgłaszam do akcji Truskawki 2011 :)

Składniki:

 

  • 400 gram świeżych truskawek
  • 3 dojrzałe banany
  • 2 łyżki syropu klonowego
  • 1 łyżka miodu
  • 3 łyżki cukru
  • 100 ml czerwonego półwytrawnego wina
  • 250 gram serka mascarpone
  • 1 łyżeczka cynamonu
  • opakowanie makaronu tagliatelle
  • sól
Przygotowanie:
Truskawki umyć i odciąć zieloną część, pokroić w grubsze plasterki i przełożyć do głębokiego rondelka. Banany obrać i pokroić w grube plastry, dodać do truskawek. Do owoców dodać cukier, syrop klonowy, miód, cynamon i wino. Wszystko podgrzać ze sobą na niewielkim ogniu, aż truskawki puszczą sok. Dodać serek mascarpone i wszystko razem podgrzewać jednocześnie mieszając aż wszystkie składniki się ze sobą połączą. Sos powinien być średnio gęsty. Odstawić do ostygnięcia. Podawać z ugotowanym makaronem tagliatelle. 
Smacznego!

Kolejnym przepisem zaczerpniętym z książki Marka Łebkowskiego „Doskonała kuchnia Polski”, są żeberka pieczone. Jadłem różne wersje żeberek pieczonych, ale ta według mnie jest najlepsza. Przede wszystkim mięsko jest bardzo aromatyczne i soczyste no i posmak miodu wymieszanego z ciemnym piwem dopełnia całości. Polecam bardzo gorąco :)

Składniki:

 

  • 250 ml keczupu
  • 250 ml oleju
  • 2 łyżki przyprawy Kucharek
  • 1 łyżka curry
  • 1 łyżka kminku
  • 5 ziaren ziela angielskiego
  • 3 liście laurowe
  • 1 łyżeczka kolendry
  • 2 łyżki ziół prowansalskich
  • 4 ząbki czosnku
  • 3 łyżki miodu
  • 2 kg żeberek wieprzowych
  • 200 ml piwa ciemnego (ja użyłem piwo Guissess)
Przygotowanie:
Mieszamy wszystkie składniki z wyjątkiem żeberek, miodu i piwa (czosnek drobno kroimy lub przepuszczamy przez praskę). Żeberka płuczemy, osuszamy, kroimy na kawałki 10 – 20 cm, zanurzamy w marynacie i dokładnie z nią mieszamy. Pojemnik z zamarynowanymi żeberkami zakrywamy folią aluiniową i wstawiamy na 24 godziny do lodówki, co jakiś czas obracając nasze żeberka (w oryginalnym przepisie autor proponuje, aby żeberka trzymać w marynacie 3 dni, dla mnie to stanowczo zbyt długo, więc w mojej wersji siedziały tylko 24 godziny). Żeberka wyjmujemy z marynaty. 200 ml marynaty gotujemy z miodem i piwem, smarujemy nią żeberka i układamy je w naczyniu żaroodpornym, na koniec podlewamy je jeszcze sosem piwno miodowym i przykrywamy naczynie. Pieczemy w temperaturze 180 stopni przez 1 godzinę i 20 minut. Ostatnie 20 minut pieczenia odbywa się bez przykrycia. Podajemy z ziemniakami, ogórkami małosolnymi, korniszonami lub marynowanymi papryczkami.
Smacznego!

Po tylu pysznościach, przyszedł czas na notkę nie kulinarną a krajoznawczą. Z cyklu podróże po Wielkiej Brytanii dzisiaj odwiedziliśmy przepiękne okolice Stok on Trent, gdzie mieliśmy przyjemność chodzić i oglądać swobodnie żyjące małpy Makaki :) Miejsce w którym byliśmy nazywa się Monkey Forest położone w Trentham i jest to las wielkości 60 akrów czyli na jakiś 24 hektarach, w którym to żyje sobie ok 140 niewielkich małp :) Oto zdjęcia z dzisiejszej wycieczki :)

A tutaj mama ze swoim niedawno narodzonym maluszkiem. Młode małpki z tego gatunku rodzą się brązowe :)

Pora karmienia :)

I zamyślony Makak :)

 

Dzisiejszą rocznicową kolację uświetnią między innymi sałatka kebab – gyros oraz mołdawskie wino :) Sałatka ta jest jedną z moich ulubionych. Dzisiaj wykonałem ją trochę inaczej niż zwykle :) To już 4 lata minęło odkąd padło sakramentalne Tak :)

Składniki:

  • 1 średniej wielkości kapusta pekińska
  • 1,5 piersi z kurczaka
  • 4 jajka ugotowane na twardo
  • 5 średniej wielkości ogórki konserwowe
  • puszka słodkiej kukurydzy konserwowej
  • 2 czerwone cebule sałatkowe
  • opakowanie przyprawy kebab – gyros
  • sos grecki Knorr
  • olej, keczup, majonez

Przygotowanie:

Kurczaka umyć, pokroić w drobne kawałki i zasypać przyprawą kebab – gyros, odstawić na 30 minut. Rozgrzać na patelni 3 łyżki oleju i usmażyć na nim kurczaka. Przełożyć go do szklanej przezroczystej i dużej salaterki, odstawić do ostygnięcia. Cebulę pokroić w kostkę i posypać nią kurczaka, następnie ułożyć pokrojone w kostkę jajka i posypać odcedzoną kukurydzą, na kukurydzę pokroić w drobną kostkę ogórki. Kapustę poszatkować i wymieszać z przygotowanym sosem sałatkowym (do przygotowania sosu używać tylko oleju), następnie na ogórki wyłożyć warstwę majonezu (ilość dowolna) i polać keczupem (również ilość dowolna). Na sam koniec przykryć wszystko kapustą. Wstawić do lodówki na co najmniej godzinę.

 

 

Smacznego!

Oczywiście w czerwcu oprócz sezonu na truskawki, leśne czarne jagody i czereśnie, rozpoczyna się sezon na ogórki gruntowe :) Odporny na strachy związane z szalejącą bakterią co to niby przenoszą ogórki, dzisiejszego dnia zakupiłem sobie niewielką ich ilość i poczyniłem pierwsze w tym roku ogórki małosolne :) A tak w ogóle to jutro mija dokładnie 4 lata od dnia kiedy wstąpiłem w związek małżeński :) Jak szybko ten czas leci :)

Składniki:

  • świeże ogórki gruntowe
  • gorąca woda
  • sól
  • łodyga i liść chrzanu
  • koperek razem z kwiatem
  • czosnek w główkach

Przygotowanie:

 
Ogórki dokładnie myjemy i odcinamy oba końce. Na spód wcześniej umytych słoików kładziemy po liściu chrzanu, kilka pociętych łodyg chrzanu oraz 4 ząbki czosnku, układamy ogórki w słoiku wkładając miedzy nie koperek, zostawiamy u góry trochę miejsca. I na wierzch układamy kwiat koperku. Gorącą wodę mieszamy z solą w proporcji 1 litr wody – 1 łyżka stołowa gruboziarnistej soli. Zalewamy nasze ogórki tak aby woda zakrywała je całe i zamykamy słoiki. Odstawiamy w ciepłe miejsce. Po 2 – 4 dniach ogórki nadają się do spożycia :)

Smacznego!

 

Dzisiaj chciałbym zaprezentować Wam przekąskę, która w wielu miejscach Polski jest zupełnie nieznana. Przed Wami zamojskie cebularze, czyli placki z ciasta drożdżowego z cebulą i makiem na wierzchu. Cebularze zawsze będą mi się kojarzyły z Technikum mechanicznym im. Tadeusza Kościuszki w Zamościu, gdzie to miałem przyjemność uczęszczać. Zwykle na długiej przerwie duża część uczniów szkoły zmierzała do sklepiku szkolnego, który to w swej ofercie miał właśnie takie cebularze. 10 lat temu za 1,20 zł można tam było zjeść takiego cebularza (zwykle jeszcze ciepłego), posmarowanego serkiem topionym i polanego keczupem. Cebularze te robiły wtedy wśród nas uczniów furrore :) Przepis na cebularze zaczerpnąłem z książki Marka Łebkowskiego „Doskonała kuchnia Polski” wydanej przez wydawnictwo Publicat.

Składniki:

  • 500 gram mąki pszennej
  • 250 ml mleka
  • 40 gram świeżych drożdży lub 20 gram drożdży instant
  • 600 gram cebuli
  • 3 łyżki maku
  • 3 łyżki masła
  • sól, pieprz, cukier
  • mąka do podsypania

Przygotowanie:

Drożdże rozcieramy palcami lub drewnianą łyżką w ciepłym mleku (o temp. 26 – 30 stopni C). Dodajemy łyżeczkę soli oraz łyżkę cukru i mieszamy aż się rozpuszczą. Do drożdży dodajemy mąkę, mieszamy i odstawiamy ciasto na godzinę do wyrośnięcia. Cebulę obieramy, płuczemy, kroimy w dużą kostkę, smażymy na łyżce masła, aż zacznie się rumienić, posypujemy szczyptą cukru, dodajemy mak i smażymy 3 minuty, mieszając, doprawiamy solą oraz pieprzem i zdejmujemy z ognia. Wyrośnięte ciasto wyjmujemy na stolnicę podsypaną mąką i zagniatamy z rozpuszczonymi 2 łyżkami masła, aż stanie się gładkie i przestanie się lepić do ręki. Ciasto dzielimy na 12 – 15 kawałków i palcami formujemy z nich okrągłe placuszki grubości ok. 5 mm. Na plackach rozkładamy przesmażoną cebulę, układamy cebularze na blasze wyłożonej 3 warstwami papieru do pieczenia i odstawiamy na 30 minut do wyrośnięcia. Nagrzewamy piekarnik do temp. 200 stopni C, wstawiamy do niego żaroodporne naczynie z wodą i blachę z cebularzami. Pieczemy ok. 30 min, aż cebularze się zarumienią. 

 

Smacznego!

Przypominam Wam o trwającym głosowaniu w Konkursie na Kulinarny blog roku 2011. Odwiedzając poniższy link i oddając swój głos, głosujecie na mój blog i moją potrawę :) Za wszystkie głosy bardzo dziękuję :)

Głosowanie:)

Pora roku jak i pogoda za oknami sprzyjają tworzeniu różnych potraw z tego co możemy zebrać na naszych ogródkach w lasach lub kupić na pobliskim bazarze. Czerwiec nieodłącznie kojarzy mi się z truskawkami, ich kolorem zapachem i słodkim smakiem. Dzisiaj prezentuje Wam pyszny zimny deserek, który jak nic pasuje do czerwcowych upalnych dni :) Przepis dołączam do akcji Sernikowo 2 na durszlak.pl  

Składniki:

  • 500 gram serka mascarpone
  • 300 ml śmietanki kremówki
  • paczka herbatników
  • szklanka czerwonego półwytrawnego wina
  • 3 łyżki płatków czekoladowych
  • 5 łyżek żelatyny
  • 200 ml mleka
  • świeże truskawki
  • 2 łyżki cukru
  • galaretka truskawkowa

Przygotowanie:

Przygotować galaretkę truskawkową według przepisu, zniejszając o 1/3 ilość potrzebnej do tego wody. Mleko wlać do rondelka i wsypać do niego naszą żelatynę. Podgrzewać do czasu aż nasza żelatyna się rozpuści, nie gotować. Galaretkę i mleko z żelatyną odstawić do ostygnięcia. Ubić kremówkę, następnie stopniowo dodając serek mascarpone wymieszać ją z nim. Dodać ostudzone mleko z żelatyną i cukier i jeszcze trochę poubijać. Dodać płatki czekoladowe i wszystko razem delikatnie wymieszać. Na foremce tortowej ułożyć herbatniki nasączone czerwonym winem, na wierzch ułożyć masę serową i wstawić do lodówki. Umyć truskawki i udekorować nimi nasze ciastko. Kiedy masa serowa nam stężeje zalać deser galaretką i wstawić do lodówki na kilka godzin.

 

Przepis ten bierze udział w zabawie Wybory kulinarnego bloga Głosując na niego głosujecie również na blog. Jeśli podoba się Wam przepis, zapraszam do oddawania głosów poniżej :)  

Głosowanie :)

Smacznego!


  • RSS